Kategoria

Finanse i księgowość

Kategoria

Poniedziałkowy poranek w dziale finansowym. Na skrzynce czeka plik z wyciągiem bankowym — sto osiemdziesiąt transakcji z piątku i weekendu. Księgowa otwiera system i zaczyna ręczne parowanie: przelew od kontrahenta A z fakturą numer… — sprawdza otwarte rozrachunki, wyszukuje, klika „rozlicz”. Następna transakcja. I kolejna. O 11:00 jest przy pozycji 67. Zanim skończy, musi jeszcze ręcznie przygotować przelewy zobowiązań na dziś, osobno obsłużyć wpłatę na rachunek VAT w ramach split payment i sprawdzić, czy faktura od dostawcy ze stali ma właściwą kwotę na koncie podzielonym.

Po zamknięciu kwartału do realizacji trafiają setki przelewów: wynagrodzenia, składki ZUS, podatki do US, płatności dla dziesiątek dostawców, zaliczki dla pracowników i wpłaty na PPK. W firmach bez zintegrowanego systemu płatności elektronicznych każdy z tych przelewów wymaga ręcznego przygotowania — przepisywania numerów rachunków, kwot i tytułów, a wyciągi bankowe tygodniami czekają na ręczne rozliczenie. Skala ryzyka jest nieproporcjonalnie duża w stosunku do czynności, które wydają się prozaiczne. 

Każdy, kto kiedykolwiek zamykał miesiąc w dziale księgowości, wie, jak wygląda ostatni tydzień przed zamknięciem. Stosy dokumentów do zadekretowania, kilkanaście faktur z niepewnym przypisaniem konta, pytania do działów operacyjnych o projekt, na który ma pójść koszt, i niezmienne ciśnienie czasu. W takim środowisku błędy nie są wynikiem nieuwagi — są wynikiem skali. Człowiek dekretujący setki dokumentów miesięcznie popełni błędy. To nie jest kwestia kompetencji, lecz fizycznych ograniczeń pracy ręcznej.

BusinessOCR to usługa oparta na sztucznej inteligencji, która automatycznie rozpoznaje dane z faktur (krajowych i zagranicznych), zamówień, specyfikacji czy innych dokumentów powiązanych. W kilka sekund zamienia je w ustrukturyzowane pliki XML/UFD, gotowe do zaksięgowania w systemach Asseco ERPz zachowaniem logiki i kompletności dokumentu. Dzięki temu dane są nie tylko odczytane, ale też prawidłowo zinterpretowane i przygotowane do dalszego przetwarzania.

E-paragon — automatyczna wysyłka paragonów fiskalnych do klientów 

Klient kupuje towar, pracownik wystawia sprzedaż w systemie, drukarka wydaje fragment rolki papieru, pracownik odrywa paragon, wkłada do torebki. Klient wychodzi. Paragon ląduje na dnie torebki, gubi się przy następnych zakupach albo — w najlepszym razie — trafia do portfela, gdzie żółknie przez trzy miesiące. Trudno go znaleźć przy ewentualnej reklamacji. Firma tymczasem zamawia kolejne rolki papieru termicznego. 

Każde zamknięcie miesiąca w obszarze VAT rządzi się swoją logiką. Jest rejestr sprzedaży, rejestr zakupów, zbiór dokumentów czekających na kwalifikację, kilka faktur z nieustalonymi datami rozliczenia i przynajmniej jeden dokument, który trzeba będzie wycofać z ewidencji, żeby przenieść go do właściwego okresu. Przy pierwszych zamknięciach roku te sytuacje zaczynają tworzyć rozpoznawalny wzorzec. Kwiecień to dobry moment, żeby nie utwierdzać się w tym wzorcu, tylko go ograniczyć.

W drugiej połowie lutego weszło w życie rozporządzenie wydłużające termin na złożenie raportów JPK CIT dla pierwszej grupy podatników objętych tym obowiązkiem. To dobra wiadomość dla firm, które zyskały dodatkowy czas na przygotowanie się do nowych wymogów raportowych. Jak najlepiej go wykorzystać, aby pierwsze raportowanie JPK CIT przebiegło sprawnie i bez zbędnych trudności?