Każdy środek trwały w firmie prowadzi podwójne życie. Na potrzeby bilansowe amortyzuje się przez dziesięć lat metodą liniową. Na potrzeby podatkowe — przez pięć lat metodą degresywną, bo tak wyszło korzystniej przy zakupie. A jeśli firma raportuje też według MSR, jest jeszcze trzecia wersja tej samej maszyny, z trzecią stawką i trzecią wartością netto.
Poniedziałkowy poranek w dziale finansowym. Na skrzynce czeka plik z wyciągiem bankowym — sto osiemdziesiąt transakcji z piątku i weekendu. Księgowa otwiera system i zaczyna ręczne parowanie: przelew od kontrahenta A z fakturą numer… — sprawdza otwarte rozrachunki, wyszukuje, klika „rozlicz”. Następna transakcja. I kolejna. O 11:00 jest przy pozycji 67. Zanim skończy, musi jeszcze ręcznie przygotować przelewy zobowiązań na dziś, osobno obsłużyć wpłatę na rachunek VAT w ramach split payment i sprawdzić, czy faktura od dostawcy ze stali ma właściwą kwotę na koncie podzielonym.
Sprawdź gdzie leżą źródła problemów, dlaczego Excel nie jest odpowiednim narzędziem do planowania pracy wielozmianowej i jak system ERP klasy Merit może zmienić sposób funkcjonowania całego działu HR i kadr — bez korekty za korektą i bez nocnych pościgów za błędami przed zamknięciem listy płac.